Mistrz czy jego szkoła

W wielu muzeach można podziwiać dzieła znanych malarzy: Rembrandta, Rubensa i wielu innych mistrzów. Często są one podpisane jako szkoła Rembrandta itp. Bezimienny uczeń namalował obraz, a taki podpis na pewno nobilitował go bardziej niż własne nazwisko. Relacja mistrz–uczeń jest jak najbardziej prawidłowa. Czy jednak takie sygnowanie dzieł jest właściwe? Tego rodzaju praktyki można też zaobserwować w nauce.

Czytaj dalej →

Impresja o liczbach pierwszych

Teoria liczb jest dziedziną matematyki zajmującą się liczbami naturalnymi. Nazwano ją królową nauk matematycznych ze względu na (jak sądzono) największą czystość czyli zupełny brak związków z praktyką. Dziś teoria liczb utraciła to dziewictwo, albowiem rozkład liczby naturalnej na czynniki pierwsze stanowi podstawę algorytmu szyfrowania z kluczem publicznym. Ale nie o tym chcę dziś mówić — cofnę się do…

Czytaj dalej →

Teatr uczy nas żyć, życie nas uczy udawać

Piosenkę o tytułowych słowach śpiewał Zbigniew Wodecki. Słowa zaiste głębokie. Patrick Billingsley (1925–2011), probabilista i statystyk (polskiemu czytelnikowi znany jest głównie z autorstwa przetłumaczonego na nasz język świetnego podręcznika Prawdopodobieństwo i miara) był też… aktorem, dla przykładu grał rolę woźnego sądowego (bailiff) w filmie Nietykalni Briana de Palmy. Cóż więc wspólnego ma matematyka z aktorstwem?

Czytaj dalej →