Róbmy rzeczy niepotrzebne

Matematyki uczymy się po to, aby później nauczać jej innych. Tak więc jest ona zupełnie niepotrzebna i nieprzydatna w życiu. Nie ma żadnych zastosowań i od pokoleń jest szkolnym koszmarem. Należy ją czym prędzej wycofać z programów nauczania, bo jedyną jej rolą jest wpędzanie uczniów w stres. Koniec z matematyką!!! Czytaj dalej

Kogo uczysz, matematyku?

Po co studiujemy matematykę? Po to, aby później uczyć jej innych. Zasłyszane gdzieś powiedzenie jest w dużej mierze prawdziwe. Ja (już dinozaur) poszedłem za nim. Kto w czasach (nawet schyłkowej) komuny słyszał np. o zawodzie aktuariusza? Obecnie dla matematyka są i inne możliwości pracy, wcale nie trzeba być wykładowcą czy naukowcem. Zapraszam do lektury kilku refleksji o nauczaniu matematyki. Czytaj dalej

Rozprawka o metodzie

Często studenci nauczeni gombrowiczowskim doświadczeniem szkolnym pytają mnie czy zaproponowane zadanie muszą rozwiązywać taką metodą, jaką zaprezentowałem podczas zajęć. Odpowiadam wtedy, że mogą zastosować dowolną metodę, ale pod jednym warunkiem: musi być poprawna. Tak! Do rozwiązania wiedzie często wiele dróg i nie tylko jedna jest dobra. Dziś rozwinę tę myśl. Zapraszam do lektury. Czytaj dalej