Jak zostałem matematykiem, część XI

Zasadniczy etap przewodu doktorskiego, czyli napisanie rozprawy doktorskiej, jej recenzje, egzaminy i obrona, trwał około roku. Dostatecznie długo, aby poczuć się zmęczonym. Dlatego po otrzymaniu stopnia naukowego doktora moje badania wyraźnie zwolniły. Owszem, wciąż powstawały nowe prace, teraz już we współautorstwie. Ich tematyka wciąż nawiązywała jednak do doktoratu. Brakowało jakiegoś powiewu świeżości.

Czytaj dalej →

Jak zostałem matematykiem, część VII

W październiku 1991, będąc studentem V roku, rozpocząłem pracę na stanowisku asystenta-stażysty w Filii Politechniki Łódzkiej w Bielsku-Białej w wymiarze $\frac{1}{3}$ etatu. Obowiązujące wtedy przepisy dopuszczały taką możliwość. W tym czasie chyba przesądziło się, że będę pracował na uczelni wyższej, a swoją karierę zwiążę z działalnością naukowo-dydaktyczną.

Czytaj dalej →