Czy słyszysz mój głos?

Każdy z nas nosi jakąś historię. Moja uczelnia, mój gabinet, przed nim ławka. Co środę dwójka studentów, Ania i Dominik, czeka na zajęcia. Miłe dzień dobry, chwilka rozmowy. Zwykły, ciepły międzyludzki kontakt. Czy na jego podstawie można poznać tych ludzi? Cóż wiemy o sobie? Czy słyszymy swój głos?

Prowadzę blog matematyczny. Czytają go wiernie ludzie zainteresowani nauką i jej popularyzacją. Dziś jednak nie napiszę ani o matematyce, ani o nauce. Napiszę o człowieku.

Dominik

Na powyższym zdjęciu Dominik Narożyński jest na pierwszym planie. To zdolny student drugiego roku informatyki w mojej uczelni, Akademii Techniczno–Humanistycznej w Bielsku–Białej (Ania jest jego koleżanką z roku). Jego pasją jest grafika komputerowa. Uczęszczał na prowadzone przeze mnie wykłady z matematyki. Wielokrotnie rozmawialiśmy z sobą. Zwyczajnie, tak jak dwójka ludzi. Różnica pokolenia, stanowisk, nie jest tu ważna. Liczy się przecież dobry kontakt, jakaś relacja. O sobie Dominik mi wiele nie opowiadał. Zwyczajne życie.

Dominik

W takich rozmowach trudno zaobserwować coś specjalnego. Wczoraj dowiedziałem się jednak czegoś ciekawego. Dominik ma znaczny niedosłuch. Co? Dlaczego? Jaki niedosłuch, przecież mówi zupełnie normalnie. Jak można niedosłyszeć komunikując się bez najmniejszego problemu?

Dominik

Dominik ma ubytek ponad 80% słuchu. W obu uszach nosi aparaty słuchowe. Od dziecka uczestniczył w zajęciach logopedycznych, stąd jego poprawna wymowa. Taka rehabilitacja pozwoliła mu na nie używanie języka migowego, którego nie zna. Jednak słuch chłopca wciąż się pogarsza. Obecnie używane przez niego aparaty nie kompensują już dostatecznie wady jego słuchu. Aby móc dalej funkcjonować, potrzebuje aparatów nowej generacji. A te najtańsze nie są. Kosztują 13 000 zł. Czy student, nawet zdolny i przedsiębiorczy, potrafi zebrać tę kwotę w sensownym czasie? Dlatego postanowił zebrać niezbędne fundusze prosząc o wsparcie w Internecie. Mało kto ma odwagę poprosić. Ujęła mnie ta odwaga i… niecodzienna historia Dominika.

Dominik

Drodzy Czytelnicy! Nowe aparaty słuchowe pozwolą Dominikowi na dalsze sprawne funkcjonowanie w społeczeństwie. Bez nich jego wada będzie postępować. Jeśli Was również zainteresowała historia mojego studenta, wesprzyjcie go drobnym datkiem. Można to zrobić klikając w  poniższy obrazek.


W imieniu swoim i Dominika serdecznie dziękuję za wsparcie.

Dodaj komentarz