Rozprawka o metodzie

Często studenci nauczeni gombrowiczowskim doświadczeniem szkolnym pytają mnie czy zaproponowane zadanie muszą rozwiązywać taką metodą, jaką zaprezentowałem podczas zajęć. Odpowiadam wtedy, że mogą zastosować dowolną metodę, ale pod jednym warunkiem: musi być poprawna. Tak! Do rozwiązania wiedzie często wiele dróg i nie tylko jedna jest dobra. Dziś rozwinę tę myśl. Zapraszam do lektury.

Czytaj dalej →

Matematyka czepialska

Na kartach Ewangelii wg Św. Łukasza (Łk 18, 9–14) znajdujemy wspaniałą przypowieść o faryzeuszu i celniku modlących się w świątyni. Pierwszy mówi w zasadzie do siebie wywyższając się nad inne stany, zaś drugi uniżenie prosi Boga o wybaczenie. On właśnie, przedstawiciel znienawidzonej w Izraelu profesji, zyskuje usprawiedliwienie. Jak to się ma do matematyki? Zapraszam do lektury.

Czytaj dalej →

Kto jest autorem?

Praktyczna zasada studenta matematyki mówi, że jeśli twierdzenie na swoją nazwę, jest ważne i bezwzględnie należy opanować jego dowód, bo na egzaminie jest wielce prawdopodobne, że zostanie się o niego spytanym. Ale czy Pitagoras na pewno jest autorem Twierdzenia Pitagorasa? Zapraszam do refleksji.

Czytaj dalej →

Cóż tam, panie, z logarytmem?

Adepci matematyki często mówią: znam definicję, ale zupełnie nie wiem, jak ją zastosować. Prawdę mówiąc, albo wcale nie znają danego pojęcia, albo znają je formalnie, bardzo płytko. Poznając nowy materiał trzeba wykazać się aktywnym podejściem. Spróbować zrozumieć to, co dane pojęcie oznacza naprawdę. Dziś postaram się zilustrować drogę do lepszego zrozumienia logarytmu.

Czytaj dalej →